Autor |
Wiadomość |
narnijka
Opiekunka Narnii
Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany:
Nie 14:56, 28 Lut 2010 |
|
Temat ten narodził się podczas wspólnej lektury - tomu - "Koń i jego chłopiec", w którym to głównie podkreślona jest myśl o Aslanie, jako rzeczywistym Panu Narnii, nie duchu.
W "Lwie, Czaronicy i starej szafie" na przykład Aslan jest głównie Zbawcą, w "Siostrzeńcu Czarodzieja" - Stwórcą...
Zacytuję Olę - "Ciekawe, czy da się tak zaobserwować, w którym tomie jaka przyświecała autorowi myśl o Aslanie, i czy właściwie stwarzał za każdym razem sobie takie zadanie, żeby tą myśl zobrazować. Bo chyba każdy tom jest tak naprawdę o relacji człowieka z Aslanem, mimo że dzieją się przeróżne atrakcyjne sprawy."
Jak myślicie?
|
|
|
|
|
|
|
patysio
Centaur
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo
|
Wysłany:
Nie 15:14, 28 Lut 2010 |
|
Wydaje mi się, że bardziej można by przyporządkować kolejne tomy poszczególnych Księgom Nowego i Starego Testamentu:
SC <--> Genesis (Alsan - Stwórca)
KK <--> Exodus; wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej = wyjście Starych Narnijczyków z niewoli telmarskiej (Aslan - wybawiciel)
OC <--> Apokalipsa (Aslan jako powtórny Zbawiciel)
LCiSS <--> Nowy Testament; Zbawienie ludzkości i męka Jezusa <--> Zbawienie Narnii i ofiara Aslana (Aslan Zbawiciel)
PWdŚ, KiJC <--> to można by podciągnąć pod Exodus jako podróż do Ziemi Obiecanej (Aslan jest przewodnikiem)
SK - na to, szczerze, nie mam pomysł
|
|
|
|
|
koriat
Łachonog
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 151
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Czw 23:58, 25 Mar 2010 |
|
KK to raczej, jeśli już, Ksiega Jozuego i Sędziów, ale osobiście bym się nie rozpędzał, taka typologia jest możliwa i nawet łatwa, ale mam wątpliwości, czy cokolwiek konstruktywnego z niej wynika.
I czy każdy tom w sumie też. Chociaż... Ciekawe, ze w Srebrnym Krześle Aslan bezpośrednio w Narnii się właściwie nie pojawia, inspiruje zachodzące w niej wydarzenia, by tak rzec, spoza sceny - nawiązując do mojej dzisiejszej rozmowy z Narnijką w SK w narnijskim świecie sacrum już jakby słabiej zazębia się z profanum, i wiadomo, że ten proces postępował - Aslan ponownie będzie bezpośrednio ingerować w dzieje Narnii dopiero w jej apokalipsie. Z Ostatniej bitwy wiadomo, że po czasach Srebrnego Krzesła historia toczyła się "normalnie", bez nadnaturalnych interwencji Aslana. Może nieco przeginając, w SK czas mityczny Narnii przechodzi w legendarny, albo zgoła historyczny.
To chyba da się rozciągnąć na całość cyklu, jeśli ustawić go chronologicznie, to Aslana jest coraz mniej - w Siostrzeńcu Czarodzieja stwarza Narnię, która cała skupia się wokół niego, w LCiSS bezpośrednio ingeruje w historię, a na dodatek przekracza śmierć, w KiJC i KK również, ale już bez tak dużych ingerencji jak pokonanie śmierci, w PWDŚ Alsan już nie pojawia się w NArnii, tylko na leżących po drodze do krańca świata wyspach, w SK, jako się rzekło, nie opuszcza swojej krainy, tylko wysyła z niej Julię i Eustachego, a jeszcze później następują te czasy, w których w Aslana trzeba po prostu wierzyć, i tak już do końca świata.
Hm, trochę się poplątałem w tym co wymyśliłem, i już sam nie wiem, czy nie gadam głupot
|
|
|
|
|
patysio
Centaur
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo
|
Wysłany:
Pią 18:07, 26 Mar 2010 |
|
koriat napisał: |
Hm, trochę się poplątałem w tym co wymyśliłem, i już sam nie wiem, czy nie gadam głupot |
Nie, skąd, to jest bardzo dobra myśl, która chyba tu wcześniej nie padła (choć ja pamięć mam krótkawą). Faktycznie, zwłaszcza w OB wydaje się, jakby Aslana już w ogóle nie było - podczas gdy poprzednie tomy są w jakiś sposób naznaczone obecnością Lwa (prawie jakby 'Duch Boży unosił się nad wodami' ), OB jest potwornie realistyczna i jakaś taka wyzbyta ducha.
Dlatego, gdy Aslan pojawia się, radość jest tym większa.
|
|
|
|
|
narnijka
Opiekunka Narnii
Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany:
Nie 15:10, 28 Mar 2010 |
|
koriat napisał: |
To chyba da się rozciągnąć na całość cyklu, jeśli ustawić go chronologicznie, to Aslana jest coraz mniej - w Siostrzeńcu Czarodzieja stwarza Narnię, która cała skupia się wokół niego, w LCiSS bezpośrednio ingeruje w historię, a na dodatek przekracza śmierć, w KiJC i KK również, ale już bez tak dużych ingerencji jak pokonanie śmierci, w PWDŚ Alsan już nie pojawia się w NArnii, tylko na leżących po drodze do krańca świata wyspach, w SK, jako się rzekło, nie opuszcza swojej krainy, tylko wysyła z niej Julię i Eustachego, a jeszcze później następują te czasy, w których w Aslana trzeba po prostu wierzyć, i tak już do końca świata.
|
Rzeczywiście, nie zauważyłam jak...ubywa? Aslana w kolejnych tomach, jest, obecny, ale im dalej od najważniejszych wydarzeń, tym więcej jest w legendach i wierze, która zresztą, jak okazuje się w "Ostatniej Bitwie" żywą okazać się musi, by przejść przez Stajnię.
|
|
|
|
|
patysio
Centaur
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo
|
Wysłany:
Sob 18:11, 25 Wrz 2010 |
|
patysio napisał: |
koriat napisał: |
Hm, trochę się poplątałem w tym co wymyśliłem, i już sam nie wiem, czy nie gadam głupot |
Faktycznie, zwłaszcza w OB wydaje się, jakby Aslana już w ogóle nie było - podczas gdy poprzednie tomy są w jakiś sposób naznaczone obecnością Lwa (prawie jakby 'Duch Boży unosił się nad wodami' ), OB jest potwornie realistyczna i jakaś taka wyzbyta ducha.
Dlatego, gdy Aslan pojawia się, radość jest tym większa. |
Hiehie, sama siebie cytuję
Wracam do tego tematu, bo on jest ogromnie ciekaw i implikuje nową myśl. Otóż: czy w OB nastąpił koniec świata, dlatego, że Aslana było w Narnii coraz mniej (narnijczycy oddalili się od niego za bardzo), czy też Aslan coraz mnie przebywał w Narnii, bo było blisko jej końca? What I mean - czy ów koniec Narnii był zapisany u Aslana w terminarzu (będzie to wtedy a wtedy), czy może był on wynikiem pewnych zdarzeń, odejścia stworzeń od Aslana (Wielki lew stwierdził, że pora zamykać ten teatrzyk, bo nic dobrego z tego już nie wyjdzie). Patrząc na historię ludzkości - u jej zarania związek ludzi z religią/bóstwami był bardzo bliski, właściwie codzienny; duchowość odgrywała ogromną rolę w życiu ludzi. Teraz ta duchowość została gdzieś zepchnięta przez świat materialny i pojawiają się głosy, że taki świat długo nie pociągnie.
|
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|